Actions

Work Header

Rating:
Archive Warning:
Category:
Fandom:
Characters:
Additional Tags:
Language:
Polski
Stats:
Published:
2016-03-20
Updated:
2016-03-20
Words:
1,321
Chapters:
2/?
Kudos:
2
Bookmarks:
1
Hits:
111

Szpiegujesz mnie?

Summary:

Seria wyrwanych z kontekstu scen, chaotycznie rozrzuconych po timelinie.

Luźna wizja alternatywnych wydarzeń z Mass Effect 2, w których Jacob ginie jeszcze przez zakończeniem Projektu Lazarus( lub z tych czy innych powodów wcale się nie pojawia). Jego miejsce zastępuje Leng.
Człowiek Iluzja nie uległ Mirandzie i zadecydował, że Shepard należy zrekonstruować ze stuprocentową wiernością, odrzucając pomysł kontrolującego chipa. Jednak ostrożności nigdy za wiele. Nigdy nie wiadomo, czy komandor nie obróci się przeciwko swoim wybawcom. Na taką okoliczność postanowił się przygotować.

Notes:

Jest to moja pierwsza praca; ogólnie piszę mało, a opublikowanie tej historyjki jest moją motywacją do dalszego pisania.
Noooo więc mam nadzieję, że się spodoba. Komentarze mile widziane, keelah se'lai!

Chapter 1: Koalicja azjatycka

Chapter Text

Leng leżał na swojej pryczy z nogami opartymi o zagłówek. W ręce trzymał datapad i ze skupioną miną przeglądał jakieś dane. Na miniaturowym biurku migała kontrolka prywatnego terminala, sygnalizując o nowej wiadomości. Raz, dwa, trzy... jedenaście. Czekał równo jedenaście sygnałów.
- Wiem, że tu jesteś.
Po krótkiej chwili ciszy nastąpiło subtelne skrzypnięcie otwieranej kratki wentylacyjnej; powietrze wokół niej zafalowało, kratka wróciła na miejsce i dopiero wtedy Kasumi wyłączyła płaszcz maskujący.
- Hej, Kai.
Na dźwięk typowego dla Kasumi powitania Leng wykrzywił wargi, lecz nie spuszczał oczu z datapadu.
- Jeśli chcesz mnie zaskoczyć, musisz popracować nad skradaniem się. Myślałem, że jesteś lepiej przygotowana.
- Och, wcale nie chciałam cię zaskoczyć. - Kasumi bez skrępowania przesunęła rękę Lenga i usiadła na skrawku jego pryczy, nic sobie nie robiąc z jego wkurzonej miny. Oparty teraz na łokciu, położył datapad obok siebie.
- W takim razie mogłaś zapukać. Czego chcesz?
- Jak zapewne wiesz, mamy na statku inteligentnego i utalentowanego złodzieja. Zastanawiasz się zapewne, kogo.
Zamiast odpowiedzi otrzymała pełne politowania spojrzenie, a więc postanowiła, że go wyręczy w zgadywaniu.
- Mnie. No więc, ten niezwykle wprawiony, atrakcyjny złodziej znalazł sposób, żeby pokonać monotonię na Normandii.sam wiesz, że Shepard ostatnio zabiera na misje tylko Garrusa i Liarę.
- Jednakże - Kasumi ostentacyjnie westchnęła i przechyliła głowę, udając wielkie zmartwienie. - ...jednakże jest to zabawa wymagająca drugiej osoby. Brak konkurencji zabija cały urok. - Skończyła z aktorzeniem i oparła ręce na kolanie Lenga, patrząc mu głęboko w oczy. O ile można było przewidzieć, gdzie patrzy; spod tego kaptura niewiele było widać. Głos zniżyła do głośnego, szybkiego szeptu, jakby chciała, by jej słów nie usłyszała wszechobecna EDI.
- Shepard zbiera modele statków. Trzyma je za szybą w swojej kabinie. Wszystkie są zabezpieczone systemem alarmującym. Jeden model to dziesięć punktów; dwadzieścia, jeśli zwiniesz go, kiedy Shep będzie w kabinie.
- A skąd będziemy wiedzieć, czy nie oszukujemy się nawzajem?
Kasumi przymrużyła oczy urażona i już miała odpowiedzieć, lecz ciszę przerwał nagle spokojny głos pokładowej AI.
- Monitoruję całą załogę, a także nadzoruję wszystkie pokładowe kabiny i korytarze. Znając punktację oraz reguły gry mogę poprowadzić ranking.
Leng milczał. Milczał długo i intensywnie; wzrok miał zamyślony, nieobecny. Wreszcie ożywił się, spojrzał na Kasumi z zawziętym wzrokiem.
- Ale za rybę po sto punktów.