Work Text:
Boże narodzenie zbliżało się wielkimi krokami. Danny nadal nie przyzwyczaił się do braku śniegu, a jeszcze bardziej nie znosił, że co roku miał ten sam problem. Kupno prezentu dla McGarretta. Co można kupić mężczyźnie, który cieszyłby się jedynie z broni?
Stojąc przed wystawą najnowszego sprzętu, zastanawiał się czy nie kupić mu czegoś w tym stylu.
– Może w czymś ci pomóc? – Nieoczekiwanie tuż za nim pojawił się Steve.
– Tak, możesz powiedzieć, co chcesz na prezent.
– Och, ja już wiem, co chcę. Wcale nie musisz tego kupować.
Steve pocałował go, po czym wyciągnął ze sklepu. On doskonale wiedział, co chce pod choinkę.
