Work Text:
Pewnego dnia młody Armitage Hux zainspirował się Imperium Galaktycznym. Świecie przekonani o dobrych zamiarach potomstwa, rodzice nie zwracali uwagi na ich poczynania.
Hux i jego koledzy postanowili oddać się tworzeniu nowego porządku. Najwyższego Porządku.
– Słuchajcie, zamówiłem mundurki – zaczął mówić do zebranych przed nim chłopców. – Jak by ktoś pytał, jesteśmy harcerzami.
Nikt nie zapytał, a gdy jakiś czas później rozmawiał z panią Mon Mothma, złapała go za policzki i, uśmiechając się słodko, zaćwierkał:
– Jak ładnie się bawią nasi chłopcy.
W wakacje zaczęli szkoleniowe manewry.
– Ale pamiętajcie – napomniał po raz ostatni – jakby co, gramy w podchody.
Nikt nie zapytał.
Kiedy zaczęli dokopywać się do środka planety, Armitage przypomniał, by w razie czego mówić, że sadzą drzewa.
Nikt nie zapytał.
– Gdyby ktoś pytał... – zaczął Hux i urwał. Stwierdził, że zanim ktoś zapyta, rozpoczną ekspansję na pełną skale i mówienie o fajerwerkach nikomu się na nic nie zda.
