Work Text:
Pewnym jest że woda jest napojem powszechnie dostępnym. Ale jeśli mamy w portfelu kilka monet lub banknotów, możemy napić się czegoś lepszego. Dlatego uważam, jako że Ivan jest personifikacją Federacji Rosyjskiej i go stać, jego jedynie spożywanym napojem jest rosyjska wódka.
Wódkę można porównać do ideologii „XD” pana Sławomira Mentzena. Zawsze jak coś pierdolnie, można napić się wódki i wtedy zapomina się o wszelkich problemach. Oczywiście, uciekanie się do alkoholu nie jest jedynym rozwiązaniem, ale gdy na głowie ma się problemy całego bloku wschodniego, zwariować można. Szczególnie, gdy szef każe ci mieszkać w jednorodzinnej willi z bandą europejskich „dzikusów”.
Kolejnym problemem cyklu „Z Życia Personifikacji”, są konferencje. Zazwyczaj konferencje są tak nudne, że rosyjski umysł się wyłącza po pierwszych piętnastu minutach owego spotkania. Ale od czego jest wódka? Przezroczysta jak woda. Jak dotychczas Niemcy się jeszcze nie zorientował. Wystarczy przelać do butelki po wodzie. Ból jak w cholere, bo nie pite ze szkła, ale czego się nie zrobi. Jak się chce, można sprzedawać za 100 rubli na bazarku za winklem w Moskwie. A jak Niemcy zauważy, można powiedzieć że to spirytus Ukrainy która akurat zmywa paznokcie.
„No ze mną się nie napijesz?” to zwrot najczęściej stosowany przez Ivana w stronę innych Słowian, którzy mają trochę zdrowego rozsądku (Co to zdrowy rozsądek i czy istnieje coś takiego w wykresie rosyjskiego umysłu, nie wiadomo do dziś.) by nie pić na spotkaniach. Ale są typy personifikacji, które nigdy nie odmówią. Na przykład, taki Polska. Do wódki, to jak do pierogów (najlepiej ruskich). Zawsze pierwszy. Dlatego wspólne picie proponuje się mu pierwszemu. Drugim typem jest typ grzecznego chłopaczka, co do alkoholu nigdy, jedynie piwo bezalkoholowe. Do tego typu można wliczyć każdego Bałta. Estonię da się czasami namówić, ale to bardzo rzadkie zjawisko (można porównać do zaćmienia Słońca). A trzecim typem jest anty-wódko-pijca. Czyli albo nienawidzi wódki, albo ma inne „bardziej wyrafinowane sposoby” upicia się. Czyli na przykład taki Anglia. Herbata. Herbata. I jeszcze raz herbata. Co to w ogóle jest? Żadnych procentów nie ma, nawet dobre nie jest. Ale Anglia to upije się nawet tym.
Wódka to idealny prezent. Nie jakieś wino czy tokaj. Wódka. Czysta wódka. Najlepiej ruska. Ale inne też ujdą. Do tej pory ulubioną zagraniczną wódką Ivana, jest „Pan Tadeusz”. A tam gdzie „Pan Tadeusz”, tam albo Mickiewicz albo Polska. Mickiewicz fajny chłopak (Ivanowi udało mu się kiedyś Adasia wyrwać na kieliszka, co skończyło się dla Adasia zesłaniem w głąb Rosji. Ivan nadal nie pamięta jakim sposobem podpisał ten nakaz), ale Polska jeszcze fajniejszy. Nie pada po czwartej półlitrówce, dlatego dobrze z nim się pije.
Podsumowując, Ivan pije tylko wódkę, bo jest łatwo dostępna i dlatego że wódkę można pić zawsze i wszędzie.
