Actions

Work Header

Rating:
Archive Warning:
Category:
Fandom:
Relationship:
Characters:
Additional Tags:
Language:
Polski
Stats:
Published:
2025-05-11
Completed:
2026-04-26
Words:
952
Chapters:
3/3
Kudos:
3
Hits:
95

ALASTOR x Y/N mpreg fanfic

Summary:

zaciazyles alastora... ty chcesz aborcji ale on nie
CIEKAWE LOSY CUDNYCH POSTACI
(TAK to było inspirowane zootopia abortion comic)

Chapter 1: POCZĄTKI

Chapter Text

*jest rok 1972*

Jesteś demonem ktury zmarł w 1969 roku ale w tylko 3 lata stałeś sie najpotenżniejszym demonem w całym piekle. To wszystko dzięki twojemu idolowi, brałeś od niego inspiracje, na imie miał Alastor <3333. Twoim bff jest angel dast. Nazywa sie tak bo lubi ćpać.

 

Idziesz sobie spokojnie ulicom razem z angel dastem jak nagle...!!! zauważasz alastora. OMG!!!
Czujesz napiencie w portkach.

Y/N - Ej, wiem że jestem najpotenrzniejszy ale.... myślisz że alastor mnie zna?

Angel dast - No oczywiście!! Kurwa, tak!!! kurwa kurwa. Idz do niego zagadać

Pochodzisz do Alastora, cały sie czerwienisz mimo to że paleta kolorów piekła i tak składa się z dwóch odcieni czerwonego. Alastor widzi jak do niego idziesz i tesz sie rumieni. Jego pienkne uszy trzepocom.

Alastor - Witaj pienkny to ja demon radyjny!!!!! Nje musisz sie przedstawiać wiem kim jesteś Y/N

Y/N - *ojejku czyli jednak mnie zna!!* Witam miło cie p-poznać!!

Wymieniacie kilka zdań ale to zadużo dla ciepie i uciekasz do Eńdżela cała czerwony jak burak.

Y/N - OMG?!? nie wierze że to sie stało!!!

Angel - brawo kurwaaaa!!! taki masz rizz że mnie prawie uwiodłeś. kurwa.

*wieczorem*

Y/N nudzi sie więc zamawia seks u alastora

alastor - cześć

Y/N - elo

Macie seks

*rano*

Y/N dostaje powiadomienie na telefonie od nieznanego numeru...... i wiadomość muwi "jestem w cionży!!! co teraz!" !!!!!!!!!!!!

Y/N - o kurna.... co ja teraz zrobie! w sęsie... kocham alastora ale..... nie jestem gotowy być ojcem..! Choć nje moge skłamaci rze Alastor nie jest trohe hociakiem kociakiem... UGH!!! nie moge mieci takih myśli!!! W konicu co by mama powiedziała że jestem gejem. Jak tak sobie myśle to nic by nie powiedziala bo i tak mnie nie koha (3)

*dzień mija a Y/N cały czas sie zastanawia co począć w tej sprawie (cionża Alastora)*

Y/N - Uff... hyba powinienem porozmawiaci z Alastorczykiem... - rómienisz się na samom myśl o Alastoże - tak, to własinie zropie!!!

*umawiasz sie z Alastorem na spotkanie jutro o 18:69 w kawiarni "lewe jądro wielbłąda"*

Y/N - Alastorczyku... wiesz rze cie kosiam ale nie moge być ojcem. To zniszczy mojom kariere a dziecko w piekle miałoby trałme...

Alastor - Nje muw mi że myślisz o tym co ja myśle rze myślisz.......

Y/N - tak...