Work Text:
Scott wracając z pracy nie mógł uwierzyć w to co widzi. Samochód firmy z meblami stał przed domem watahy, a nieznani mu ludzie wnosili, sądząc po częściach, nowe łóżko. Co więcej z boku domu stało rozwalone łóżko Dereka. Jednak wątpił by dało się spać na jego fragmentach.
- Derek! Co tu się dzieje? - spytał mężczyzny, który stał z boku i wszystkiemu się przyglądał.
- Sam powiedziałeś, żebym nie łamał mu serca. Jest moim partnerem, nie mógłbym mu tego zrobić - wyznał.
- Co łamanie serca Stilesa ma do nowego łóżka? - Chłopak nadal nie rozumiał.
- Dopiero co połączonym parą czasem się to zdarza. - Widząc zdumienie na twarzy McCalla wyjaśnił wprost: - Czasem seks bywa intensywny...
Scott spojrzał na niego z niedowierzaniem, po czym zzieleniał, gdy do jego uszu dotarło pytanie, które Stiles zadał jednemu z mężczyzn.
- Czyli mamy dwa lata gwarancji na to łóżko? Gdyby cokolwiek się stało, zostanie naprawione?
Tego McCall nie chciał sobie wyobrażać.
