Actions

Work Header

Pranie w innym stylu

Summary:

Niektórzy na zawsze pozostają dziećmi. A nawet jeśli sa dorośli nie muszę robić prania sami, zwłaszcza takiego "prania"

Multifandom Bingo prompt 20. RPF

Akcja "30 minut do piekła"

Notes:

Prompt:
i have no idea how to work this washing machine, can you help me?

06.06.2016 - 19:00

MFB prompt 20. RPF

Pierwsza próba w fandomie. Chyba wszyscy wiedzą o jakie wywiady chodzi. Jeden po XF, drugi tuż przed przerwą.
Mogę podlinkować, jeśli jest potrzeba.

(See the end of the work for more notes.)

Work Text:

          Wszyscy bez wyjątku mieli ich już serdecznie dość. A przecież wszystko zaczynało się tak niewinnie.
          Louis mimo iż był najstarszy wydawał się być wiecznym dzieckiem. To był jeden z powodów dla których Harry zamieszkał z nim po zakończeniu X-Factor. Mimo młodego wieku Styles potrafił być nad wyrost dojrzały. I gdy po raz pierwszy w wywiadzie Tomlison przyznał, że nie robi sam prania, to było okej. Trochę dziwne, ale w porządku.
           A potem, dawno po przeprowadzce Stylesa, to on z każdego wspólnego wyjazdu zespołu przywodził minimum trzy torby, podczas gdy Louis zawsze wracał bez niczego. Chyba każdy to zauważył. Fani, inni członkowie zespołu i modest potrafili łatwo łączyć fakty. Aż w końcu miał miejsce pamiętny wywiad, gdzie trudno było nie dostrzec podtekstu. „Robienie prania”[1] w stylu chłopaków znaczyło najwidoczniej coś więcej.
           Dlatego, gdy tego wieczoru Liam i Niall przyszli niespodziewanie do mieszkania Harry'ego nie byli nawet zbytnio zdziwieni, że zastali tam Louisa. W dodatku nie miał na sobie swoich ubrań, a za duże dresy i koszulę właściciela domu.
- Gdzie jest Harry? - spytali od wejścia.
- Robi pranie – rzucił kierując się do kuchni.
          Niall parsknął śmiechem, a Payne niemal zakrztusił się powietrzem. Nie tego spodziewali się po tej wizycie.
- A mógłbyś mu przekazać, że jesteśmy? Chyba wolałbym mu tam nie przeszkadzać – zawołał w końcu Horan za przyjacielem.
          Obaj usiedli w salonie, przyglądając się krzątającemu Louisowi. Wiedzieli, że ta dwójka ma specyficzną więź. Niemal czekali, aż przyznają się, że są w związku. Ale miało to wyglądać nieco inaczej.
          Na szczęście po chwili dołączył do nich Styles, dziwnie patrząc na ich poczerwieniałe twarze.
- Hej. Stało się coś? - zapytał niepewnie, spoglądając na nich podejrzliwie.
- Nic, tak tylko wpadliśmy. Oczywiście nie chcieliśmy przeszkadzać wam w praniu. - Liam podkreślił specjalnie ostatnie słowo.
- Proszę cię. Louis nigdy nie nauczył się prać, więc po raz kolejny przyniósł mi wszystkie brudne ubrania, gdy nie miał już w czym chodzić. A o czym wy myśleliście? - Harry nie do końca pojmował zachowanie swoich najlepszych przyjaciół.
- Bo my... - zaczął jąkając się Niall.
- Chyba nie myśleliście, że pranie jest kryptonimem na seks? - zaśmiał się Louis, wałęsając się między kuchnią a salonem. - Wierz mi, gdyby był to seks, nikt by wam nie otworzył. To raczej pochłaniające uwagę zajęcie.
- No i moja pralnia jest tak niewygodna. Wolimy do tego łóżko, albo kanapę, prawda Lou?
          Na słowa Harry'ego Liam i Niall zerwali się z kanapy i zmierzyli swoich przyjaciół niedowierzającym spojrzeniem. A oni tylko zaśmiali się w głos, próbując podtrzymać się nawzajem w pionie. Ta dwójka bywała czasem tak bardzo naiwna.

Notes:

[1] Slang angielski. Robienie prania oznacza też uprawianie seksu: http://www.urbandictionary.com/define.php?term=doing%20laundry