Actions

Work Header

Pocałunek

Summary:

Wszystko idzie nie tak, jak powinno.

Notes:

Tytuł pochodzi z wyzwania 100 drabbli w 100 dni ale nie biorę w nim udziału.

Work Text:

Dean patrzył z przerażeniem na leżące na podłodze ciało Sama. Jego brat wyglądał, jakby nie żył i starszy Winchester przez chwilę myślał, że to koniec. Mimo to rzucił pierścienie na ścianę i wyrecytował zaklęcie. Dopiero wtedy dopadł do leżącego na podłodze brata.

— Sam! — krzyknął.

Był tam jeszcze, czy wyparł go diabeł?

— Sam, wstawaj — potrząsał nim, aż jego oczy się otworzyły. — Musisz skoczyć — powiedział, wskazując na wielką dziurę w ścianie, prowadzącą wprost do klatki.

— Dean? — jęknął młodszy Winchester, podnosząc się z trudem.

— Tak, Sammy. Musisz skoczyć — powtórzył.

Jego młodszy brat podszedł do dziury, wyglądając, jakby zbierał się na odwagę. Jednak nagle odwrócił się, zakańczając zaklęcie i chowając pierścienie do kieszeni kurtki.

— Sammy’ego dawno nie ma — powiedział Lucyfer i obszedł go dookoła. — Mówiłem ci, że to zawsze musiało się stać w Detroit. Do zobaczenia wkrótce, Dean. A może za pięć lat?

Diabeł pocałował go krótko i zniknął, nim Winchester zdążył go odepchnąć.