Chapter Text
Król Asgore przechodził przez to już kolejny raz i naprawdę zaczynało go już to nudzić. Kilka dni temu jego poprzedni królewski naukowiec "upadł". Do jego śmierci pozostało już tylko kilka godzin, a tradycją było, że nazwisko kolejnego królewskiego naukowca ogłaszano na pogrzebie poprzedniego. Nie było zatem innego wyjścia - Asgore ogłosił audiencję, na której każdy chętny do pozycji królewskiego naukowca przedstawiał mu projekt swoich działań jako królewski naukowiec. Zazwyczaj któryś z kandydatów przedstawiał na tyle rozsądny projekt, że wybór był oczywisty, na przykład jego poprzedni naukowiec szukał sposobu na zwiększenie mocy ludzkich DUSZ, dzięki czemu mógłby on zniszczyć barierę, mając jedynie 6 ludzkich DUSZ. Niestety, projekt nie został ukończony, chociaż podobno uzyskano niewielki, krótkotrwały wzrost mocy żółtej DUSZY. Teraz jednak żaden projekt nie przypadł Asgore'owi do gustu - właściwie połowa z nich nic nie zmieniała, natomiast druga połowa była newykonalna, mimo że królewski naukowiec miał do dyspozycji dużo środków. W końcu pozostał tylko jeden kandydat.
-Wejść! - zawołał Asgore.
Do sali tronowej wszedł wysoki szkielet. Miał pękniętą czaszkę, a w oczodołach migały tęczówki - jedna jasnoniebieska, druga pomarańczowa. Wyglądał na pewnego siebie.
-Imię i nazwisko? - zapytał Asgore.
-Nazywam się W.D.Gaster. Nie używam swoich pełnych imion, gdyż są dość skomplikowane w wymowie. Wszyscy mówią na mnie po prostu Gaster.
-Opowiedz mi coś o sobie... - Asgore mówił monotonnie, widać było, że jest zmęczony.
-Pochodzę z Hotland, ale wychowałem się w Ruinach - powiedział Gaster, a Asgore wyraźnie drgnął - Nauką zafascynowałem się za młodu. Pierwszą maszynę skonstruowałem w wieku 15 lat. Dziś jestem specjalistą w dziedzinie przemian energii. Prywatnie jestem ojcem dwójki młodych szkieletów, które mieszkają w mieści Snowdin.
-Przedstaw mi swój plan działań jako królewskiego naukowca - to pytanie było najważniejsze. Gaster miał pełną tego świadomość.
-Królu, przede wszystkim pragnę zaznaczyć, że żaden z poprzednich królewskich naukowców nie wpadł na taki pomysł - pragnę zbudować wielką elektrownię, która będzie zasilać energią elektryczną całe Podziemie. Hotland jest bardzo gorące ze względu na obecność źródeł lawy, które z kolei powstają dzięki dużej aktywności geotermalnej tego regionu. Chciałbym wykorzystać tę energię do produkcji energii elektrycznej dla całego Podziemia. Z drugiej strony, mógłbym także zamienić część tej energii na energię magiczną. Ta z kolei przyda mi się do badań nad ciałem potwora... i nad wzmocnieniem DUSZY. Zawsze mnie zastanawiało, czy dusza, której dostarczę więcej energii magicznej, stanie się mocniejsza. Jeżeli to prawda... być może wolność jest bliżej, niż sądziliśmy.
- ... - Asgore był kompletnie zaskoczony. Już tak naprawdę stracił nadzieję na jakiś sensowny projekt naukowy... a tu na sam koniec trafił się ktoś taki. - ...dziękuję ci. Możesz odejść.
Gaster skłonił się i wyszedł.
Asgore przesiedział na tronie jeszcze dobre pół godziny, rozmyślając. W końcu wstał i powiedział do siebie:
-A niech to! To najrozsądniejszy projekt, o jakim kiedykolwiek słyszałem! Niektóre projekty, które rzekomo polegały na wzmocnieniu DUSZY, nie miały w ogóle sensu i wyglądały na podlizywanie się mi. A ten Gaster... nie tylko zaproponował projekt wzmocnienia DUSZY, ale do tego postanowił zrobić coś pożytecznego dla potworów. Chyba już wiem, kto zostanie moim nowym królewskim naukowcem...
Trzy dni później odbył się pogrzeb zmarłego. Po rozsypaniu prochów i minucie ciszy Asgore zabrał głos:
-Słuchajcie mnie, potwory! Ten tutaj zmarły był moim królewskim naukowcem. Tradycją jest, że na pogrzebie ogłaszam nazwisko kolejnego królewskiego naukowca. A zatem... moim nowym królewskim naukowcem zostanie...
Wszyscy skupili się, by usłyszeć nazwisko wybranego. Najbardziej słuchali kandydaci na to stanowisko.
- ...W.D.Gaster!
W tym momencie rozpoczął się ostatni rozdział historii Podziemia, choć wtedy nikt tego nie był w stanie przewidzieć.
