Work Text:
Marzenia były dla lasek, a nie dla łowców. Dlatego Dean miał cele i do nich dążył, a całą resztę spychał pod metaforyczny dywan. Nie mógł pozwolić sobie na pragnienia, nie w tej pracy.
Dean miał jednak brata, który znał go na wylot i jeszcze bardziej kochał. I Sam, cudowny Sam, mógł poświęcić samego siebie, by największe marzenie łowcy, to o rodzinie, się spełniło.
Dlatego kazał mu znaleźć Lisę i ułożyć sobie z nią życie. Dlatego wskoczył do Klatki, choć miał ochotę zatracić się w ramionach brata i zignorować całą tę Apokalipsę.
Mogli przecież umrzeć razem i nie przejmować się niczym.
