Actions

Work Header

Rating:
Archive Warning:
Category:
Fandoms:
Characters:
Additional Tags:
Language:
Polski
Series:
Part 4 of Fikatonowe z 2018
Collections:
Fiki (z) forum Mirriel
Stats:
Published:
2018-03-15
Completed:
2018-03-15
Words:
1,271
Chapters:
5/5
Kudos:
8
Hits:
128

Z dala od morza

Summary:

Drobiazgi o małym Theonie w Winterfell

Notes:

Fikaton 2018 Mirriel, dzień czwarty, prompt: obrazek z rekinem lecącym między sosnami. Skojarzył mi się z marudzeniem serialowego Theona, że w Winterfell jest nie na swoim miejscu, "jak rekin na szczycie góry" (cytuję z pamięci).
Fragmenty lektury Theona to cytaty ze „Świata Lodu i Ognia”.

Chapter 1: Zalecenie

Chapter Text

– Pojedziesz do Winterfell – zakomunikował lord Greyjoy.

– Dlaczego do Winterfell? – spytał Theon.

Starał się nie okazywać strachu, ale nie podobała mu się ta wizja. Nie miał ochoty gdziekolwiek płynąć z ludźmi, którzy najechali i zdobyli Żelazne Wyspy, ale skoro już musiał zostać czyimś zakładnikiem, wolałby wyruszyć z samym królem. Robert Baratheon był rosłym, silnym, porywczym mężczyzną, w jakiś sposób przypominał Theonowi żelaznych ludzi. Lord Stark był inny. Jego pociągła twarz kojarzyła się chłopcu z wilczym pyskiem, a szare oczy wyglądały trochę jak okruchy lodu. No i ten miecz z valyriańskiej stali, większy od Theona. Gdyby nie materiał, stosowny wyłącznie dla szlachetnie uroczonych, broń mogłaby uchodzić za katowską. Była straszna.

– Powinieneś popłynąć do stolicy, ale Królewska Przystań jest miastem portowym. Południowcy obawiają się, że mógłbyś spróbować ucieczki na statek, zwłaszcza że Euron wypłynął w morze – wyjaśnił lord Greyjoy. – Nie wiem, gdzie jest „Cisza”, ale oni mi nie wierzą i nie ufają, dlatego zabiorą cię do Winterfell. Z dala od morza.

Theon nie odpowiedział. Wyobraził sobie siebie na statku stryja Eurona i zrobiło mu się zimno. Stryj Aeron opowiedział mu kiedyś po pijanemu okropną historię o Wronim Oku. Chłopiec nie chciał w nią wierzyć, ale potem sam zyskał powody, by bać się Eurona. Nagle Winterfell wydało mu się mniej straszne.

– Tylko się nie mazgaj! – ojciec najwyraźniej źle odebrał jego milczenie, bo wpadł w gniew. – Nie przynieś mi wstydu, słyszysz? Zapamiętaj sobie raz na zawsze, mój syn nie może być słaby!

– Nie będę słaby – szybko obiecał Theon. – Nie będę.