Actions

Work Header

Perfekcja

Summary:

Bo czasem do perfekcji brakuje niewiele

Prompt 47. Perfekcja

Notes:

W swoim Inboxie znalazłam kolejne zapisane komentarze z prośbami/sugestiami kontynuacji tekstów. Tym razem wpadła mi w oko sugestia RCS, stąd takie maleństwo dla niej.
Błagam nie bijcie i nie, nic nie piłam przed pisaniem tego.

Sugeruję przeczytanie 33% wcześniej, link w inspiracji.

Work Text:

- Co on tu po raz kolejny robi? - spytał niezadowolony Michael siadając przy kuchennym stole.
- Sam go zaprosiłem. Jesteśmy jego przyjaciółmi, rodziną, przecież nie możemy go zostawić. A ty powinieneś być lepszym gospodarzem. Idź, dotrzymaj mu towarzystwa w salonie, ja zaraz przyniosę coś do jedzenia – zbył go Dean.
- To, że ty spędzasz z nim tak dużo czasu wcale nie znaczy, że i ja muszę – zauważył nie wstając.
- Czy naprawdę obecność Castiela jest taka zła? Wolę by był tutaj, niż by miał chodzić bez celu nie wiadomo gdzie.
- Jakoś nie zauważyłem, byś każdego anioła przygarniał do domu. Chyba zbyt wiele czasu spędziłeś z nim, gdy mnie tu nie było. Czy powinienem czuć się zazdrosny? - zaśmiał się archanioł.
- A co jeśli tak? - Dean spojrzał mu w twarz nie kryjąc uśmiechu.
- Dean....
- Pamiętasz rozmowę o 33%? - spytał mężczyzna, przerywając mu.
- Tak, ale chyba ustaliliśmy, że nam to niepotrzebne. Zwłaszcza, jeśli dodatkiem miałby być mój brat – zauważył zirytowany Michael.
- Nie czujesz, że 100% brzmi lepiej niż dwa razy po 33? Sto brzmi tak perfekcyjnie. A Castiel...
- Wiem, że czułeś coś do niego wcześniej, nawet nie zaprzeczaj. Ale myślałem, że to minęło. Naprawdę sądzisz, że dasz sobie radę z dwoma aniołami, gdy już jednego masz dość?
- Jeśli tylko mi na to pozwolisz, to jestem chętny spróbować. Jeśli oczywiście też w to wchodzisz.
Michael wstał i pocałował go z pasją. W końcu spróbować nie zaszkodzi, a Dean jeszcze nie wiedział w co się pakuje zgadzając się na podobny związek. Dwóch aniołów i śmiertelnik? Brzmi tak bardzo ciekawie.