Work Text:
Neil obserwuje.
Nauczył się, na przestrzeni lat. Najpierw przy ojcu, by się dowiadywać i by krzywdzić. Potem przy matce, by zauważać i uciekać i żyć, przede wszystkim.
Neil jest więcej niż świadomy. Wytrenowano go, by zauważał małe rzeczy, by był zbyt nawykły do tego, że jego życie zależy od tego, czy zauważy to, czego inni mają nadzieję, że nie widzi.
Neil obserwuje z nawyku. A Andrew obserwuje z wyboru.
To nowość. Chęć patrzenia na kogoś godzinami, spostrzegania rzeczy innych niż niebezpieczne.
Neil obserwuje Andrew, a Andrew mu na to pozwala.
Neil obserwuje Andrew i widzi, jak ten się zmienia. Ten prawie-nowy sposób, w jaki reaguje na rzeczy, już nie na lekach, już w swojej własnej głowie, oryginale, który zastąpił wypaczone echo jego umysłu.
Neil zdecydowanie woli takiego Andrew.
Nie zależy mu jednak za bardzo na Aaronie. Lubi Nikiego i swoją drużynę, ale Aaron ciągle żywi do niego urazę, zarówno z powodu Andrew, jak i przez wzgląd na Katelyn.
Toleruje Aarona dla Andrew, a Aaron ignoruje go dla Andrew. Tak się zaczyna, Neil myśli, i tak będzie zawsze.
Myli się.
Aaron zaczyna u nich bywać, bo Neil pewnego dnia w bibliotece proponuje mu pomoc w matematyce. Znalazł go wtedy, gdy otoczony podartymi kartkami i złamanymi na pół ołówkami usiłował zabić wzrokiem podręcznik do matematyki.
Neil zaoferował układ. Aaron go zaakceptował. Teraz Neil i Andrew mają wolny dom w Kolumbii w każdy weekend, w który będą chcieli, a Aaron zdaje z matematyki.
Potem rok szkolny się kończy i mają jeszcze kilka tygodni do spędzenia w akademiku. Neil zaplanował i spakował wszystko, co powinien był — pokój Andrew i jego czeka już gotowy. To będzie jego pierwsze lato spędzone w Kolumbii, jego pierwsze lato z Andrew i z drużyną.
Aaron wciąż przychodzi do Andrew.
Neil obserwuje.
Zaczyna się z wolna. Na początku nie rozmawiają, nie patrzą na siebie. Aaron przychodzi i on i Andrew siedzą w ciszy, robiąc każdy swoje i praktycznie się ignorując.
A potem zaczynają rozmawiać. Nie często, i nie wylewnie, ale to wciąż wzajemne uznanie. Neil udaje, że ich nie słyszy.
Aaron nie jest jego ulubieńcem, wręcz przeciwnie. Ale jest ważny dla Andrew, a oni wszyscy są już zmęczeni ludźmi podejmującymi decyzje za Andrew.
Zaczynają rozmawiać. Potem Aaron kupuje nową grę na konsolę i przynosi ją ze sobą, razem ze wszystkimi innymi rzeczami, których Neil nie miał ochoty zapamiętać. To nie tak, że nienawidzi gier. Po prostu nigdy nie wolno mu było w nie grać i stracił nimi jakiekolwiek zainteresowanie.
Aaron i Andrew grają. Znów w ciszy — mijają godziny bez słowa, podczas gdy Neil olewa swoją pracę domową i zamiast tego ogląda stare mecze Exy.
Zaczyna się powoli, ale wzrasta niezmiennie i pewnie. Neil obserwuje i widzi, jak każdy cegiełka wskakuje na swoje miejsce. To coś dla nich obu — dom zamiast ściany stojącej niewzruszenie między nimi.
Neil jest spostrzegawczy, a Andrew obserwuje najbardziej uważnie. (No, może nie bardziej niż Exy, ale ona jest w jego życiu dłużej. Jest pewien, że kiedyś staną na równi.)
Andrew i Aaron uczą się jak żyć w Życiu Po Wszystkim, jak budować przyszłość, której nigdy się nie spodziewali.
Neil obserwuje, jak Andrew i Aaron stają się braćmi, rodziną bez ciężaru krwi i posiniaczonych ramion zbliżających ich do siebie siłą.
