Work Text:
– Kakuzu, patrz co mam! – podekscytowany Hidan wparował do pokoju, nie kwapiąc się z zapukaniem.
Kakuzu zwrócił na niego zniecierpliwiony, zmęczony wzrok.
– Informacje o nas! Wszystko napisali, haha!
– Co? Skąd je mają? – Zaniepokojony Kakuzu obserwował, jak partner zbliżał się z kartką w ręku.
– Chuj mnie to, nie wiem, ale patrz...
– Pokaż to! – Wyrwał mu papier z ręki.
Było to ogłoszenie z podsumowaniem ich zdolności.
– Widzisz? Jestem od ciebie lepszy w taijutsu. HA!
– ...wolę stracić pół punktu w taijutsu, ale nie mieć problemów z logicznym myśleniem. Zauważ, jaką miłą ocenę inteligencji ci dali, biorąc pod uwagę twoje upośledze...
– Zamknij się, Kakuzu! – przerwał mu, próbując odebrać papier. – Widzisz? Tak na mnie narzekasz, a napisali, że wytrzymałość mam lepszą. Jednak kondycja dziewięćdziesięciolatka to już nie to, co?
Zadowolenie widoczne było na twarzy Hidana, kiedy poczuł morderczy wzrok partnera.
– Pół punktu – to i tak więcej! – ciągnął. – A tak się upierałeś...
– Wiadomo, że przyznali ci więcej w wytrzymałości, kiedy zawsze stoisz na polu bitwy i patrzysz tylko, jak wykonuję twoją robotę.
– Jasne, jasne...
– Wiesz... Myślę, że byłbyś najwyżej w tabeli, gdyby była rubryka na „guzdranie się”.
