Work Text:
Gdyby Steve mógł, już dawno zamknąłby Danny'ego za kratkami. Miałby z nim o wiele mniej problemów, nie musiałby znosić ciągłych nakazów, zakazów i narzekań. Jego życie byłoby o wiele prostsze, wprost nieziemskie.
Tak jak teraz musiał po raz kolejny się wyłączyć, gdy Williams rozpoczął swoją tyradę. Tak jakby sam nie wiedział, że nie należy wjeżdżać w ludzi autem, nawet jeśli jest to pościg za zbiegiem. Przecież czasem trzeba było złamać kilka zasad, by dotrzeć do celu.
Dlatego Steve nabierał pewności, że należy go zamknąć. Jakiś przepis na pewno by się znalazł. W końcu kradzież jego serca też można nazwać przestępstwem.
