Work Text:
David zawsze był ciekawski. Niektórzy mówili, że ma to po ojcu, choć ten ze śmiechem zaprzeczał. Chłopak lubił grzebać w starych pudłach na strychu, a tego dnia trafił na coś niezwykłego.
Gdy podał starą fotografię ojcu, z pytaniem kto na niej jest, szybko pożałował. Ból w jego oczach nie był czymś czego się spodziewał. Stiles zawsze był uśmiechnięty, a patrząc na zdjęcie mężczyzny w skórzanej kurtce, dziwnie zmarkotniał.
David zabrał szybko zdjęcie, starając się zmienić temat. Wiedział, że nie może o to więcej pytać. Jego matka coś by na to odpowiedziała, ale Lydia umiała unikać tematu. Byli dość dziwną rodziną.
