Work Text:
Magiczny świat przyzwyczajony był do wojen i przemocy. Kilka ostatnich pokoleń musiało zmagać się z najeźdźcą i nie było to nowością. Jednak zawsze tyczyło się to ataku magicznego, nigdy fizycznego.
Zwłaszcza arystokracja miała z tym problem. Złączeni z magią od setek lat nie rozumieli czegoś tak prostackiego, a w końcu Draco musiał się z tym zmierzyć.
Nie wiedział czy bardziej poraził go szok czy ból związany z uderzeniem. Jeszcze nigdy nie był w takiej sytuacji, a nie spodziewał się takiego zachowania po Granger.
Po pewnym czasie już nie wiedział co mocniej go uderzyło. Jej pięść czy nagłe uczucie po latach.
