Work Text:
Nawet po latach Brian z sentymentem wspominał to miejsce. Tak jakby ono zważyło na całym jego życiu. W końcu wtedy podjął tą jedyną, najważniejszą decyzję.
Żadne inne wyścigi nie były tak ekscytujące, jak ten ich. Brakowało adrenaliny, bo obaj wiedzieli, że mogą to zrobić. Może to skłoniło ich do dalszej rywalizacji. W końcu tak bardzo się różnili, jednak byli też tak do siebie podobni.
W każdym mieście szukali nowych, bo tylko z nimi wyścig miał sens. Tory i pędzący po nich pociąg. Dla niektórych oznaka szaleństwa, dla nich codzienność. Bo wiedzieli, że mogą zginąć, ale to mieli wpisane w straty.
