Chapter Text

Rozdział 1-powrót do domu
Niebo było piękne,niebieskie i bez chmurne,a po wpadce Śmigacza wszyscy nadal opadali lub lecieli w dół.
Gdy wszyscy bezpiecznie wylądowali,czekała przed rezydencją Daisy dziewczyna Donalda.
-Hej Donald *a potem popatrzała na Mizie i Fizie które stały obok Donalda* to muszę napewno być te 2 osoby o których mi mówiłeś przez telefon,a zatem jak macie na imie dziewczynki?
-*potem podeszła do nich Tasia* to są Mizia i Fizia moje siostry klony ciociu Daisy *odpowiedziała Tasia za dziewczyny*
-Miło mi was poznać dziewczynki *powiedziała do nich Daisy,po czym podała do nich dłoń,Mizia i Fizia przez chwile nie wiedziały co zrobić,a Daisy powiedziała do nich* nie musicie się martwić,nie ukarze was,nie gryze,chce się tylko przywitać *po tych słowach Tasia dała na ich ramiona ręce,a Mizia i Fizia potem uścisneły dłoń Daisy*
-Dzień dobry proszę pani *powiedziały obie dziewczynki*
-Tylko nie pani,mówcie mi ciocia Daisy *powiedziała Daisy,poczym je mocna przytuliła*
-Dobrze ciociu *odpowiedziały razem dziewczyny*
Gdy Daisy postawiła je na dole,to zwróciła się do Donalda
-Więc Donald ruszamy na naszą przygode?*zapytała Daisy*
-a możemy jutro kochanie *zapytał Donald* dziś wszyscy musimy odpocząć,prawie dziś umarłem i prawie straciłem wujka gdyby nie jego nowo poznana córka Tasia *po tych słowach popatrzył na Tasię i się do niej uśmiechnął,a Tasia odwzajemniła jego uśmiech* myśle że dziewczynki również po dzisiejszym dniu potrzebują odpoczynku
-tak odpoczynek *krzykneła Mizia*
-prosimy ciociu Daisy *poprosiła z błagalnymi oczami Fizia*
-Jasne że możecie odpocząć *odpowiedziała Daisy*
Troje dziewczynek pobiegło potem do Sknerusa i bardzo go przytuliły,a Sknerus odwzajemnił ich przytulas,a potem Tasia poszła przytulić swoją babcię,a 2 siostry zostały przy Sknerusie,bo tak szczerze jeszcze nie wiedziały jak mają się zachowywać,jak mają innych traktować oraz jak mają się do nich zwracać.
Gdy weszli do rezydencji czekała tam dalsza impreza urodzinowa Tasi,bo nie zapomnijmy,ale to wszystko zaczeło się w urodziny Tasi,zyskała tatę,siostry,ma trochę kryzys tożsamości jak jej siostry oraz dowiedziała się że jej babcia nie jest prawdziwą babcią,ale skoro Dziobek opiekowała się Tasią przez całe życie to Tasia nadal ją traktowała jako swoją babcię jako rodzinę,w końcu mówi się że rodziny się nie wybiera,ale również można było wybrać rodzinę,w końcu to była roodzina Tasi,więc to ona mogła wybrać członków swojej rodziny,ale wracając gdy byli w rezydencji czekali tam na Tasię:jej kuzynka Kwakunia(wole pisać jednak Dickie)czyli wnuczka dziewczyny jej taty Goldie O'Gilt oraz adoptowana wnuczka Sknerusa,brat Sknerusa czyli Gideon McKwacz który był jej wujkie,ale o tym nie wiedział,nawet byli tam Matylda siostra Sknerusa czyli jej ciocia,ale ona jeszcze tego nie wiedziała oraz byli rodzice Sknerusa Kaczencja(wole pisać Downy) i Fergus McKwacz,czyli jej dziadkowie którzy również jeszcze o tym nie wiedzieli,więc gdy na imprezie urodzinowej będą sami w szóstke:Tasia,Sknerus,Matylda,rodzice Sknerusa i Gideon będą musieli o tym porozmawiać,ale również będzie trzeba o tym powiedzieć Dickie oraz Gogusiowi i Dziobasowi którzy się pojawili,Babci Kacze która tam była z Gęgulem Gęgiem,szalonemu wujkowi Fisiowi(Kildare Coot/Sgrizzo Papero) który jest siostrzeńcem Babci Kaczki oraz Kaczencja Pazur(wole pisać Brigitta MacBridge) która jest zakochana w jej ojcu,a z Złotką(wole pisać Goldie O'Gilt) Sknerus sam sie zajmie.Na urodzinach Tasi również czekały takie osoby jak:Goofy i jego syn Max,jest też również przyjaciółka Maxa która kiedyś była jego dziewczyną o imieniu Mona oraz jest jego dziewczyna o imieniu Roxanne,pojawił się też najlepszy przyjaciel Maxa czyli Pj ze swoją dziewczyną Beret Girl,Myszka Miki,Myszka Minnie,Panchito oraz Jose.Reszta gości to również byli ci co pojawili się pod koniec ostatniej przygody oraz ci którzy lądowali czyli:solenizantka Tasia,jej ojciec Sknerus,jej kuzyni Hyzio,Dyzio i Zyzio,jej siostry Mizia i Fizia,jej najlepsze przyjaciółki Lena i Viola,Maniek,Pani Dziobek jej babcia,Gąsia i jej chłopak Hydrant czyli Robokwak,Diodak oraz jego robo syn MOD i wolframik,Della,Donald,Śmigacz,Gąśka,Honker Muddlefoot czyli przyjaciel Gąśki ze szkoły,Drake czyli Agent Kuper,Penumbra,Ludwig von Drake mąż Matyldy McKwacz oraz jego dzieci:Corvus,Anya oraz Klara Von Drake.
Urodziny Tasi przebiegły bardzo dobrze tym razem był prawdziwy tort truskawkowo-czekoladowo-waniliowy,było wiele zabaw takie jak:karaoke,przypinanie ogona osiołkowi,piniata,szukanie skarbów,chowanego gdzie któryś z dorosłych musiał szukać np.Sknerus oraz szukała ich Tasia,a potem wszystkie dzieci zmieniały się,grali w berka,w strzelanki,rysowali kredą po chodniku i grali w klasy,grali w różne gry zespołowe,w gry w których trzeba było myśleć,gry na kreatywność,itp.Gdy były przerwy w grach,to Tasia i Sknerus powiedzieli tym osobom którze wcześniej wymieniłam że ona jest jego klonem czyli jego córką,wszyscy byli tym zaskoczeni,oszołomieni oraz zszokowani,ale zaakceptowali to i z przyjemnością przyjeli ją do rodziny,a Dickie i jej babcia Downy były najbardziej ucieszone z tego faktu i bardzo mocno przytuliły swoją kuzynkę/wnuczkę(jeśli się pytacie czemu kuzynke to już wyjaśniam skoro Dickie jest adoptowaną wnuczką Sknerusa,a Tasia jego córką,to znaczy że Tasia była by jej babcią,ale że Tasia jest jeszcze za młoda żeby zostać babcią to postanowiłam że Dickie będzie jej kuzynką),było otwieranie prezentów urodzinowych Tasi,dużo jedzenia,dużo tańca,różne tańca,gry,gry planszowe,itp,a gdy zbliżała się noc również zbliżał się koniec imprezy urodzinowej Tasi,więc wszyscy pojechali/wrócili do domu,a kiedy już w rezydencji zostali tylko Tasia,Mizia,Fizia,Hyzio,Dyzio,Zyzio,Della,Donald,Sknerus i Bentina,to wszyscy potem poszli spać.
Gdy Sknerus nie mógł zasnąć po wielkiej,męczącej i ostatniej przygodzie,to postanowił że się przejdzie po rezydencji,zobaczył do wszystkich pokoi:Della spała z Penumbrą na łóżku,kołudra na części Penumbry okrywała Penumbrę,a na części Delli jej kołudra trochę spadła z łóżka,Donald spał smacznie owinięty w swoją kołudrę,potem był pokój jego trzech małych siostrzeńców:Hyzio spał spokojnie owinięty kołudrą,Dyzio był do połowy owinięty w kołudrę,a kołudra Zyzia prawie spadła z łóżka,gdy Sknerus myślał że Tasia będzie mieć koszmary,to okazało się że nie miała,tylko spokojnie i smacznie spała tylko dziwne to było że spała na podłodze,więc powoli i bez hałasu,żeby jej nie obudzić,wziął ją na ręce i położył ją do łóżka,a potem ją przykrył,a potem został ostatni pokój,wspólny pokój jego 2 nowych córek,gdy miał już wracać,to zauważył że w ich pokoju świeci się mała lampka,a ich pokój nie wyglądał na ich,wyglądał na byle jaki,więc jak będą dziewczyny pisać w listach lub rozmawiać przez telefon co lubią i co ich interesuje,to na tej podstawie informacji Sknerus zrobi/przygotuje im pokój do ich powrotu z wycieczki,tylko oby ich pokoje gdy wrócą spodobały by się im,no dobra wracając świeciło mocno małe światło,więc wszedł do pokoju dziewczyn i zauważył jak jedna z nich nie śpi,siedzi na łóżku,płacze i oddycha nieregularnie,a tą osobą była Mizia,więc usiadł obok niej i jedną ręką głaskał ją po głowie,a drugą ręką masował jej po plecach/masował jej plecy,a po kilku minutach gdy się uspokoiła,wzieła głęboki oddech,otarła oczy z łez,oddychała regularnie,a potem położyła się lekko na jego bok,a Sknerus zadał jej pytanie
-co się stało kochanie? *zapytał łagodnie Sknerus*
-miałam zły sen tato *odpowiedziała ze smutkiem Mizia*
-*Sknerus popatrzył z łagodnym uśmiechem na twarz Mizi i zapytał* chcesz o tym porozmawiać?
Mizia nic nie powiedziała,ale skineła głową na tak
-a więc ja słucham,a ty mi opowiadaj *powiedział Sknerus*
Mizia wzięła głęboki oddech i zaczęła opowiadać
-a więc śnił mi się koszmar o tym co się dziś stało z mamą,że Czarna Czapla już nie wróci,a potem że nie udało się uratować wujka Donalda,a Tasia ciebie nie uratowała i że zginąłeś,a kiedy się obudziłam,to rozmyślałam o tym że stracę również Fizie i Tasie,albo co jeśli nam się coś złego stanie na wyprawie z ciocią Daisy i wujkiem Donaldem,a gdy wrócimy z naszej przygody,to nikogo już nie będzie i zostaniemy sami *powiedziała Mizia,zaczynając płakać*
-och kochanie,jeśli chodzi o Czarną Czaple,to ona nie była dla was dobrą matką,była złą osobą,od kąd ją znam cały czas była złoczyńcą,a jeśli chodzi o twoją rodzinę,to nic nam się nie stanie,nie stracisz nas,nigdy nas nie stracisz,twoje siostry oraz twój wujek i ciocia potrafię się sobą zaopiekować i ochronić się,ale to nie znaczy że nie masz się o nich martwić,masz pełne prawo do tego żeby się o nich martwić,ale jak będziesz zabardzo się martwić to wtedy będziesz w takim stanie że jedynie co będzie mogło ci pomóc to psycholog,a gdy wrócisz do domu z siostrą to dzięki waszym listom i dzwonieniom przez telefon to zobaczycie swój piękny pokój który będzie udekorowany tak lub na to że wasz pokój będzie tylko udekorowany tym co lubicie i co was interesuje plus jak wrócicie to będziemy na was czekać oraz zobaczycie nas całych i zdrowych w dniu swojego powrotu z waszej przygody z Donaldem i Daisy *odpowiedział Sknerus czułym,miłym i spokojnych głosem oraz czułym uśmiechem*
Po tych słowach Mizia przytuliła się mocno do ojca,a on odwzajemnił jej przytulas.Siedzieli tak kilka minut,a gdy Sknerus miał już wychodzić,a Mizia leżała w łóżku,a gdy leżała to Mizia się do niego odezwała
-tato,a możesz dziś zostać tu taj z nami *zapytała Mizia*
-jasne kochanie,wszystko dla mojej córeczki *odpowiedział Sknerus poczym usiadł na fotelu który znajdował się między łóżkami jego 2 nowych córek,a Mizia potem zasneła spokojna i bez żadnych koszmarów*
