Actions

Work Header

Liść w piasku

Summary:

Nakrapiany Liść sądziła, że zaakceptowała związek Piaskowej Burzy z Ognistą Gwiazdą. Myliła się. Teraz, gdy Ognista Gwiazda założył rodzinę z Piaskową Burzą, szylkretowa kotka ledwo może się powstrzymać przed rozdarciem rudej kocicy gardła. Dobrze jednak wie, że jej ukochany wpadł po uszy. Nakrapiany Liść postanawia więc posiąść Ognistą Gwiazdę w inny sposób…

Notes:

Akcja dzieje się między Ścieżką Kruczej Łapy a Nową Przepowiednią

Chapter 1: Prolog

Chapter Text

Piaskowa Burza wkroczyła do Ust Matki. Miała nadzieję, że nie zgubi się w ciemnych tunelach i dotrze do Księżycowego Kamienia. Zeszłej nocy nawiedziła ją we śnie Nakrapiany Liść, która kazała jej jak najszybciej udać się do świętego miejsca spotkań z Klanem Gwiazdy. Dawna medyczka miała dla niej niecierpiącą zwłoki przepowiednię związaną z jej córkami - Wiewióreczką i Listkiem. Nakrapiany Liść zaznaczyła przy tym, że Piaskowa Burza musi udać się sama i nie mówić o tym nikomu, a zwłaszcza jej partnerowi, Ognistej Gwieździe. Mimo to, Piaskowa Burza poinformowała klanową medyczkę Rozżarzoną Skórę o nocnej wizycie, gdyż nie chciała, by Klan martwił się jej zniknięciem. I tak musiała już wymknąć się w porze wysokiego słońca, by nie wzbudzać większych podejrzeń. Miała nadzieję, że jej córki nie zamartwiały się gdzie podziała się ich matka oraz, że poinformowanie Rozżarzonej Skóry nie wpłynie źle na jej spotkanie.

Widząc skrawek jasnego światła, Piaskowa Burza odrzuciła swe zmartwienia. Dotarła do Księżycowego Kamienia, który już czekał na jej przybycie. Kocica podeszła do skały, zamknęła oczy i dotknęła zimnej powierzchni nosem. Natychmiast poczuła jak sierść staje jej dęba, a do jej nozdrzy dotarł słodki zapach. Piaskowa Burza słyszała opowieści o spotkaniach medyków z Klanem Gwiazdy, dlatego zdziwiła się, że po otwarciu oczu nadal znajdowała się w jaskini. Obok niej znajdowała się szylkretowa kotka, która zaaranżowała spotkanie.

-Witaj Piaskowa Burzo. - przywitała się Nakrapiany Liść.

-Witaj Nakrapiany Liściu. Czy moim córkom coś zagraża? - spytała Piaskowa Burza.

-Twoim kociakom nic nie zagraża, kochana. Natomiast jeśli chodzi o Ognistą Gwiazdę… - oczy medyczki rozbłysły. - Nie możesz z nim już dłużej być.

-Przecież powiedziałaś nam, że cieszysz się z naszego związku! - krzyknęła zdziwiona Piaskowa Burza, czując jak robi się wściekła.

-Uwierz mi, chciałabym, żeby to była prawda. Nawet przez chwilę w nią wierzyłam. - odparła Nakrapiany Liść. - Jednak gdy na świat przyszły kociaki Ognistej Gwiazdy, zrozumiałam, że nigdy nie zniosę tego, że ktoś inny jest przy jego boku.

Nakrapiany Liść popatrzyła zawistnie na Piaskową Burzę. Ruda kocica mimowolnie skurczyła się w środku. Mimo to, nie zamierzała rezygnować ze swojego partnera, gdyż zechciał tak duch dawno zmarłego kota.

-Musisz się z tym pogodzić Nakrapiany Liściu. Jesteś już w Klanie Gwiazdy, a Ognista Gwiazda jeszcze w nim nie mieszka! Wybrał mnie, zamiast tkwić w przeszłości.

Medyczka zerknęła na kocicę z błyskiem rozbawienia w oczach.

-Och, Piaskowa Burzo. Już porzuciłam wszelkie nadzieje, że pozwolę mu odejść.

Wiedziałam jednak, że będziesz mi stać na drodze. - na pysku szylkretki wymalował się pełen okrucieństwa wyraz.

-Nie możesz mnie zabić! Ognista Gwiazda nie będzie chciał być twoim partnerem, nieważne co ze mną zrobisz! - odparła Piaskowa Burza, desperacko próbując przykryć swój lęk za odważną postawą.

-W jednym masz rację, moja droga. Mój ukochany jest tak zaślepiony tobą, że choćbyś gniła w Mrocznej Puszczy, on nadal by ubolewał z tęsknoty. Jednakże, - dodała chłodnym tonem. - istnieje sposób by mimo to był ze mną…

Nagle Piaskowa Burza poczuła mocne szarpnięcie jej ciałem. a każda jej kość wygięła się w górę, wbijając się jej w skórę. Zaraz potem wszelki ból ustał, a Piaskowa Burza obserwowała jak jej ciało wstaje i odchodzi od Księżycowego Kamienia, zostawiając ją samą w ciemnościach jaskini.