Work Text:
Sytuacja była co najmniej dziwna. Stiles zadawał sobie pytanie jak do tego doszło, ale było to teraz dla niego za trudne. Z resztą, mniejsza jak to się stało, ale ważniejsze: dlaczego? Swoje pobudki znał, już od dawna do tego dążył, ale żeby tak nagle? Nie sądził, że zdarzy się to z najbliższej przyszłości, więc dlaczego teraz?
Nie wiedział co ma teraz robić. Patrząc przed siebie niby poznawał wszystkich i wszystko, wiedział jak to przebiega, ale stojąc tu, nagle zapominał protokołu.
Jednak w tym pomogła mu para zielonych tęczówek wpatrzona w niego z oczekiwaniem. Wziął głęboki oddech i powiedział:
- Tak, chcę.
