Work Text:
Dean nie pamiętał, kiedy wszystko było w porządku. Od zawsze miał problemy rodzinne, a późniejsze polowania w niczym nie pomagały. Gdy do tego wszystkiego doszedł pobyt w piekle, mógł powiedzieć jedno, z miesiąca na miesiąc stawał się coraz bardziej ruiną. Już nic go nie obchodziło, nic nie miało dla niego znaczenia. Jedynie opieka nad Samem był dla niego ważna. Jednak nawet i to do czasu.
Wiedział, że gdyby nie jego anioł stróż, już dawno byłoby po nim. To on zaczął zmieniać jego życie, dając mu kolejne wyzwania, zaznaczając jak ważne jest ratowanie ludzi. Pokazał mu, jak ważne jest jego życie.
