Work Text:
Steve wgapiał się w wydruk, nie wierząc własnym oczom. Nie planowali tego, nawet wcześniej o tym nie rozmawiali. Był pewien, że przy ich stylu życia, dziecko nie jest tym czego pragnęli. Wszystko miało się teraz zmienić.
Czekając na Danny'ego, zasnął na kanapie. Jednak obudził się czując koło siebie mniejsze ciało.
– Więc zostaniemy rodzicami, tak? – usłyszał, gdy otworzył powoli oczy.
Pokiwał na to jedynie głową, patrząc na wydruk w dłoni Williamsa.
– To dobrze. Mam tylko nadzieję, że to będzie dziewczynka. Nie wyobrażam sobie chłopca z twoim charakterem.
Steve jedynie przytulił go mocniej. Nie takiej reakcji oczekiwał, ale cóż, Danny zawsze zaskakiwał.
