Work Text:
Dean chodził w kółko po pokoju, nie wiedząc co ze sobą zrobić. Sytuacja była absurdalna!
– Uspokój się, przecież wszystko jest okej – rzuciła w końcu Charlie.
– Jakie „okej”?! Widziałaś to?! Widziałaś?!
Mężczyzna zatrzymał się i zaczął wymachiwać w stronę schodów na górę, gdzie tkwił ten cały problem.
– Powinieneś być otwarty na nowe rzeczy. To taki powiew świeżości, na pewno nie będziesz się nudził – zapewniła.
– Jestem łowcą, w moim życiu nie ma nudy. Nie potrzebuje do tego mojego brata, który wplątał się w romans z dwójką aniołów!
Dziewczyna nie rozumiała jego nastawienia. Przecież Sam z Casem i Luciferem tworzyli taki piękny związek.
