Work Text:
Danny nienawidził się przeprowadzać. Nie chodziło o nowe miejsca, a raczej o to, że nie mógł
niczego znaleźć. Nie wiedział jak mógł zgubić akurat to...
– Tego szukasz?
Williams odwrócił się szybko w stronę drzwi, gdzie stał Steve. W jego dłoniach zauważył dysk, którego szukał. To nie możliwe by on go miał.
– Mógłbyś mi to oddać? To moje.
– Tak? Czyli to nie jest dysk ze zdjęciami z ostatnich pięciu lat? Tak wiele moich zdjęć?
Danny popatrzył na niego przestraszony, po czym westchnął, poddając się.
– Teraz, gdy ze mną mieszkasz, nie będą ci one potrzebne. Masz mnie dwadzieścia cztery godziny na dobę.
