Work Text:
— Bądź grzeczny. — Słyszy partnera Sam, gdy budzi go dotyk.
Co jest grane? Czuje ręce na nogach i pośladkach, ale jednocześnie na ramionach?
— Balthazar? — pyta, odchrząkując. Nie jest pewien, czy czuje się komfortowo z obecnością kogoś trzeciego. — Kogo ze sobą przyprowadziłeś…?
— Nikogo — odpowiada mu ktoś znajdujący się dalej. Brzmi zupełnie jak jego kochanek!
— Jesteś cudowny, ale nie sądzę, byś miał tyle rąk.
— Ale mnie jest dwóch.
Odwraca się, przez co jeden z aniołów ląduje na łóżku. Jeden z, bo ewidentnie ma przed sobą dwóch Balthazarów.
— Nowa sztuczka. W końcu spełnianie twoich fantazji jest ważne, a nigdy bym się tobą nie podzielił.
