Work Text:
- Nie pamiętam, kiedy ostatnim razem trzymałem kogoś za rękę, nie mówiąc już o trzymaniu w objęciach.
Słowa te, wypowiedziane niemalże szeptem przez Lokiego wpatrującego się w ich złączone ręce, aż zabolały Tony’ego. Tak ciche, a przy tym przepełnione tajemnym zdumieniem, które ledwo przykrywało pragnienie więcej.
Inżynier nie wiedział, że mag tak zareaguje na przytulenie.
Jasne, ostatnio zaczęli przyznawać, że ich relacja była quasipoważna i nie chodziło im już tylko o seks, ale i tak mężczyzna nie był pewny, jak ten gest zostanie przyjęty.
Po prostu był tak podekscytowany i szczęśliwy, bo Loki zgodził się na wspólne wakacje: białe, piaszczyste plaże, koktajle i prywatność, jaką zapewni im wyspa należąca do Tony’ego, gdzie będą mieli czas tylko dla siebie.
Dlatego też mocno go przytulił, a potem złapał za rękę, żeby zaciągnąć do sypialni na pakowanie, ale Loki zamarł, stał się nieporuszalnym obiektem. Dopiero, gdy Tony zapytał, co jest nie tak, usłyszał ciche wyznanie, które ścisnęło jego serce.
Natychmiast podszedł i objął Lokiego, przyciskając go do siebie. Ramiona maga otuliły zazdrośnie jego talię. Inżynier tylko westchnął lekko. Obiecał też: - Zanim wakacje się skończą, będziesz miał mnie dość. Oblezę cię jak wysypka. Wyciągnę z ciebie tyle kochających uścisków, ile da radę.
Loki zaśmiał się cicho i choć Tony nie widział jego twarzy, wiedział, że jest na niej mały, słodki, szczęśliwy uśmiech, który w ostatnich tygodniach gościł tam coraz częściej.
-Czyżby?
- No tak – obiecał mu Tony. – Tulenie, trzymanie za rękę, całowanie policzka, obejmowanie; cały pakiet, nie możesz być dalej niż na wyciągnięcie ręki.
Następny wybuch śmiechu Lokiego był pełen ulgi i zadowolenia: - Widzę, że nie będę miał wyjścia i będę musiał to zaakceptować.
Tony pokiwał głową, a ruch ten sprawił, że wtulił się w pierś ukochanego: - Wady bycia moim chłopakiem.
Nastała krótka cisza, po której poczuł muśnięcie ust na czubku głowy. Słowa Lokiego, wyszeptane jak na spowiedzi, były boleśnie czułe: - Nie nazwałbym tak tego, Anthony.
A jeśli Tony miał jakieś wątpliwości, co do ich znaczenia, to stały się one cudownie oczywiste, gdy jego partner uścisnął jego rękę i go jeszcze mocniej przytulił.
