Work Text:
— I kiedy impreza już się kończyła, dosiadł się do mnie bardzo przystojny chłopak. Powiedział, że jest bratem Gabriela i jeśli chcę, to pomoże mi posprzątać.
— Po wszystkim byliśmy tak zmęczeni, że zasnęliśmy na kanapie.
— Obudził mnie zapach śniadania, które przygotował nam Castiel.
— Tego samego dnia wyznał mi miłość.
— No, a jak niby mogłem się nie zakochać?
— Czyli… poznałeś papę nie wychodząc z domu, tak tato? — przerwał mu Adam.
— Więc jeszcze jest dla ciebie szansa, stara! — krzyknęła Emma, ich młodsza córka, uderzając Claire w ramię.
— Zamknij się!
— Tato, one znowu się kłócą — jęknął bliźniak Adama, Chis.
— Dziewczynki — westchnął Castiel, kręcąc głową.
