Work Text:
Elizabeth wpatrywała się w nich z niedowierzaniem. Obaj mieli dobre wymówki, jednak chyba nie zdążyli ustalić jednej wersji.
- Rodney, więc to Zelenka po raz kolejny coś zepsuł, tak? - dopytywała.
- Oczywiście, on...
- John, czy broń jednego z żołnierzy nadal wypala bez ostrzeżenia?
- Eeee, tak i to ona...
- Więc ostatecznie co zniszczyło ten zabytkowy stół? Moglibyście ustalić jedną wersję. Wiedziałabym co spisać do raportu - poddała się wreszcie.
Mężczyźni spojrzeli po sobie dalej milcząc. Antyczny stół w jednej z sal naprawdę był przepiękny, aż do wczoraj. I lepiej skłamać, jak to się stało. A tak na przyszłość, nie należy uprawiać seksu na zabytkach...
