Work Text:
Loki spoglądał zdziwiony na mężczyznę, który stał tuz przed nim. Mimo, iż laska powinna zawładnąć nim bez problemu, ten nadal nie poddawał się jej woli. Był pierwszym takim przypadkiem, na drodze Loki'ego.
- Co, zdziwiony, że te twoje czary mary nie działają? - zaśmiał się mu w twarz, odtrącając laskę.
Tak, mag był jak najbardziej zdziwiony. Nie powinno być siły odpornej na ten rodzaj magii. Ale to znaczyło, że Stark jest doskonałym potencjalnym partnerem. I teraz został celem Loki'ego nie dlatego, że ten chciał go zabić. Miał on teraz zupełnie innego rodzaju zamiary. I zrobi wszystko by go osiągnąć. Za wszelka cenę.
