Work Text:
Balthazar v.2 wpatrywał się w Sama z niedowierzaniem. Jak on mógł się wydostać, plus jak udało mu się zniewolić jego? Może gdyby tu młodsza wersja...
– I co z nim w końcu zrobimy? – Drugi Balthazar wszedł do salonu i nagle zamilkł na niespodziewany widok.
– Hmm, właśnie się zastanawiam. Mam kilka kreatywnych pomysłów, kilka niewykorzystanych sztuczek... – przyznał Sam, wstając.
Doszedł do pogrążonego w szoku Balthazara i musnął dłonią jego policzek.
– Ale chyba zacznę od ciebie.
Pochylił się i pocałował go, a anioł chwilę później odpowiedział na ten gest. Jeśli to była jedna ze sztuczek, to nie chciał by się ona kończyła.
